piątek, 10 maja 2013

12- latka obcieła głowę koleżance...

zakrwawiony nóż

Jak to możliwe? 12-latka okazała się brutalną morderczynią. Zazdrosna o koleżankę z klasy z zimną krwią zmasakrowała jej ciało. Później, jak gdyby nigdy nic, posprzątała rozlaną krew. Nie trafi do więzienia...





12-latka bestialsko zamordowała swoją koleżankę. Ale tego było jej mało. Zmasakrowała ciało swojej ofiary obcinając jej ręce i głowę.

Qin była zazdrosna o Zhou, bo to z nią częściej bawiły się dzieci z klasy. Zakompleksiona Qin uważała się za brzydszą i grubszą od koleżanki - informuje sfora.pl. Pewnego dnia Qin zaprosiła Zhou do swojego domu i usadziła ją przed telewizorem.
Wspólną zabawę przerodziła się nagle w masakrę. Qin rozbiła taboret na głowie swojej koleżanki. Ale to był dopiero początek. Ogłuszona nastolatka nie mogła się bronić i przeszła przez prawdziwe piekło. Qin skorzystała z noża kuchennego, butelki po piwie, noża do listów i nożyczek. Odcięła głowę i ramiona dziewczyny i włożyła je do plastikowych worków. Później starannie wytarła krew na miejscu zbrodni - donosi sfora.pl.
Dyrektor szkoły, do której chodziły dziewczynki, poinformował, że bardzo dobrze się uczyły i nie sprawiały problemów. Chińskie prawo jest łaskawe dla dzieci popełniających zbrodnie. Ze względu na to, że morderczyni nie ukończyła 14. roku życia, nie była sądzona jak dorosły. Zostanie objęta jedynie programem resocjaliza­cyj­nym. Jej rodzice zapłacą rodzinie ofiary odszkodowanie odpowiadające kwocie około 55 tysięcy złotych.
Dramat rodziców zbitej dziewczynki jest olbrzymi. Stracili wszystko to co kochali. W Chinach oficjalnie można mieć tylko jedno dziecko.

czwartek, 9 maja 2013

Wszystkie samochody Dody

Doda i jej Porsche.

Doda jak na prawdziwą gwiazdę przystało jeździ tylko dobrymi samochodami. Artystka w swoim garażu ma jedne z najdroższych aut





Doda prawo jazdy zrobiła kilka lat temu, zdała za drugim razem w swoim rodzinnym mieście - Ciechanowie. Jednym z pierwszych aut Dody było jasne Porsche 911 Carrera S Cabrio robione na zamówienie. Samochód kosztował około 300 tys. złotych.

Drugim autem Dody, które bardziej pasuje na nasze drogi to niemieckie Audi Q7 3.0 TDI.  Samochód ma 6-cylindrowy silnik 3.0 TDI i ma około 240 KM. Auto Dody pali średnio 9,8 litra oleju napędowego na 100 kilometrów. Wartość tego samochodu jeszcze trzy lata temu była szacowana na 180 tys. złotych.
Także kilka lat temu artystka po ulicach stolicy jeździła terenowym mitsubishi. Różowy kolor dominował w całym samochodzie. Różowe były zagłówki, kierownica, fotele oraz dodatki.
Dwa miesiące temu artystka miała gest i sprezentowała rodzicom srebrną toyotę avensis za prawie 100 tys. zł.

środa, 8 maja 2013

Brakuje kasy, mandaty w górę.

kontrola drogowa policjantów

Biurokratom brakuje pieniędzy na luksusy? To opłaty w górę! Tym razem wszystkie mandaty, które wkrótce będą dwa razy wyższe. Za złe parkowanie, za przebieganie przez jezdnię, za rozmowę w aucie przez komórkę... Czyli Polaku, płacz i płać! A chuligani? Złodzieje? Łapówkarze? Aferzyści? Po staremu. Kodeks karny nie będzie zmieniany. Dziś w Fakcie nowy taryfikator mandatów według propozycji resortu spraw wewnętrznych.





Przy okazji Europejskiego Dnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wiceszef MSW Marcin Jabłoński (48 l.) opowiedział się zdecydowanie za tym, by podnieść tzw. kwotę bazową – na podstawie której wyliczana jest wysokość grzywien za wykroczenia drogowe. – Chodzi bardziej o mandaty wystawiane za szczególnie rażące naruszenia zasad ruchu drogowego – tłumaczył wiceminister.

Tyle że w ten sposób MSW, policja i Ministerstwo Transportu uderzą nie tylko w prawdziwych piratów, którzy świadomie narażają życie innych. Ale i w zwykłych kierowców, którzy często dostają mandat przez zwykłe roztargnienie, np. za niewłączenie świateł mijania w słoneczny dzień zimowy czy nie do końca przemyślane oznaczenia drogowe – np. brak przejścia dla pieszych w odpowiednim miejscu.
Dlaczego władza chce podnosić wysokość mandatów? Rząd jak zwykle twierdzi, że chodzi o poprawę bezpieczeństwa na drogach. Tylko czy wysokość mandatu naprawdę może powstrzymać pirata gnającego bezmyślnie dwa razy za szybko po pełnej aut drodze?
Polska ma jedne z najgorszych dróg w Europie i to jako główną przyczynę niebezpieczeństw na drodze wskazuje np. Najwyższa Izba Kontroli. W rankingu Światowego Forum Ekonomicznego dotyczącego jakości dróg Polska zajęła 134. pozycję na 142 sklasyfikowane kraje!
Ale władza myśli głównie o tym, jak zapełnić kasę, najlepiej stawiając na każdym skrzyżowaniu fotoradar i podnosząc wysokość mandatów.
Wykroczenie / tak jest / tak będzie
wchodzenie na jezdnię poza przejściem / 50 / 100
przebieganie przez pasy / 50 / 100
wejście na ścieżkę rowerową / 50 / 100
przekroczenie prędkości do 10 km/h / 50 / 100
kierowanie pojazdem bez posiadania przy sobie dokumentów / 50 (za każdy dokument) / 100 (za każdy dokument)
oddalenie się od pojazdu z włączonym silnikiem / 100 / 200
niezapięte pasy bezpieczeństwa / 100 / 200
nadużywanie klaksonu / 100 / 200
zaśmiecanie drogi publicznej / 50-200 / 100-400
używanie tylnego światła przeciwmgłowego w dobrych warunkach / 100 / 200
postój w strefie zamieszkania poza miejscami wyznaczonymi / 100 / 200
przewożenie dziecka bez fotelika / 150 / 300
rozmawianie przez telefon w czasie jazdy / 200 / 400
blokowanie włączenia się do ruchu autobusu wyjeżdżającego z zatoczki / 200 / 40
przekroczenie prędkości o ponad 51 km/h / 400-500 / 800-1000

wtorek, 7 maja 2013

Zleciła zabicie swego męża...

Żona zleciła kochankowi i jego koledze zabójstwo męża

Jak ona mogła?! Joanna G. (29 l.), której Piotr G. (+31 l.), okazał tyle serca i miłości, nie miała żadnych skrupułów, by kazać go zamordować. Jak ustalili śledczy, inwalida, który przyjął kobietę i jej pięcioro dzieci do swego domu i stworzył im prawdziwy dom, zginął z rąk kochanka swej żony





Działał na rzecz miejscowego Caritasu oraz innych instytucji charytatywnych. Właśnie w Caritasie poznał Joannę G. Kobieta wraz z piątką dzieci włóczyła się po przytułkach. Przyjął ją pod swój dach i dwa lata temu poślubił – zrobił to mimo przestróg proboszcza parafii na olsztyńskim osiedlu Jaroty.
Joanna G. szybko się zadomowiła. Ale zamiast opiekować się niepełnosprawnym mężem, zaczęła do domu sprowadzać kochanków. Miesiąc temu pan Piotr powiedział jej stanowcze „dość” i zagroził rozwodem. Ale bezwzględne kobieta nie chciała o tym słyszeć.
Jak ustalili śledczy, w jej głowie powstał okrutny plan zamordowania męża. Do realizacji zbrodni zaangażowała jednego ze swoich kochanków – Jacka P. (41 l.) i jego kolegę Łukasza K. (31 l.). Któregoś wieczoru pod pozorem spaceru z mężem wywiozła go na wózku w okolice starego parku.
– Tam czekał na nią kochanek i jego kolega – relacjonuje jeden z policjantów, który pracował przy wyjaśnieniu tej sprawy i zatrzymaniu morderców. – Zrzucili mężczyznę z wózka i udusili paskiem od spodni.
Ciało Piotra G., zaciągnęli do opuszczonej rudery. Tu chcieli spalić zwłoki. Ale udało im się jedynie spalić ubranie Piotra G. Zabójca, by opóźnić śledztwo, zabrał też portfel ofiary i telefon komórkowy. – Myślał, że przyjmiemy motyw rabunkowy, ale się mylił, bo niedługo po zabójstwie przyznał się, wydając kolegę i swoją kochankę Joannę G. – dodaje śledczy.
Cała trójka trafiła już do aresztu. Joanna G., z uwagi na to, że jest w ciąży, przebywa na specjalnym oddziale aresztu w Ostródzie. Joannie G., jej kochankowi i pomocnikowi grozi najwyższa kara przewidziana przez polskie prawo. – Wszyscy przyznali się do zarzucanych czynów i złożyli obszerne wyjaśnienia. Jacek P. i jego kolega Łukasz K., odpowiedzą za zabójstwo, a kobieta za jego zlecenie – mówi nadkomisarz Anna Fic z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. – Wszystkim grozi kara dożywotniego więzienia.

poniedziałek, 6 maja 2013

Urzędniczka od warzyw ...

Minister Sławomir Nowak

To się w głowie nie mieści. W ministerstwie transportu jest urzędniczka, która odpowiedzialna jest za kupowanie ministrowi Sławomirowi Nowakowi świeżych warzyw i owoców.





Merytoryczny znaczy tyle co: dotyczący sedna sprawy, rzeczowy, celny. Urzędnik merytoryczny to taki, który jest fachowcem w swojej dziedzinie, posiada odpowiednią wiedzę i kompetencje. A jak się wykorzystuje wiedzę i doświadczenie takiego urzędnika? W ministerstwie transportu, gdzie rządy sprawuje minister Sławomir Nowak, takiego urzędnika wysyła się na bazar po świeże warzywa i owoce! Jak ustalił tygodnik "Wprost" minister Nowak właśnie w taki sposób wykorzystuje wiedzę i kompetencje jednej z urzędniczek. - Zasady są cesarskie. Pan minister dba o to, by się zdrowo odżywiać. Regułą jest, że merytoryczna pracownica biura ministra jeździ z szoferem do Hali Mirowskiej po świeże ogórki, rzodkiewki i jabłka na ministerialny stół - wyznał w rozmowie z tygodnikiem "Wprost" anonimowy pracownik administracji. 
Czytelnikom z poza Warszawy wyjaśniamy, że hale Mirowskie to bliźniacze hale targowe znajdujące się w centrum stolicy. Budowane na przełomie XIX i XX wieku hale słyną z dobrego zaopatrzenia w świeże warzywa i owoce. Widać od razu, że minister Sławomir Nowak wie gdzie zrobić przyzwoite zakupy.

niedziela, 5 maja 2013

Jacyków atakuje Monikę G. i Zosię Ślotałę

Tomasz Jacyków

Tomasz Jacyków słynie z ciętego języka. W jednym z programów, stylista powiedział co myśli o Zosi Ślotale i „ciuchowym biznesie” Moniki G.





– Jestem taka ładna. Nudzę się trochę. Ludzie mówią, że fajnie się noszę, to dlaczego mam innych nie poubierać. Mam narzeczonego, który mi otwiera drzwi, nie muszę kuchennymi wchodzić – mówił o narzeczonej Borysa Szyca Tomasz Jacyków.

Pojawił się również temat kradzieży ubrań z luksusowego sklepu w Stanach Zjednoczonych przez Monikę G. , którą poznaliśmy dzięki jej związkowi z Robertem Janowskim. Stylista zdradził, że pani Monika miała mnóstwo znanych klientek.
– Wszystkie celebrytki przychodziły po te ubrania. W jej mieszkaniu się kotłowało – stwierdził Tomasz Jacyków.

środa, 1 maja 2013

Natalia Siwiec nie może ...

NATALIA SIWIEC

O takim wyglądzie marzy niejedna kobieta. Ale żeby mieć taką figurę jak Natalia Siwiec, trzeba wielu wyrzeczeń. A te nie są wcale łatwe...





Natalia Siwiec chwali się, że bardzo dba o swój wygląd. Z tego powodu zrobiła sobie operację plastyczną piersi i powiększyła usta. Teraz celebrytka zdradziła kolejny sekret swojej nienagannej figury. Okazuje się, że piękna Natalia jest na nieustającej diecie! Są też produkty, z których musiała całkowicie zrezygnować.
– Czy idzie lato, wiosna, czy zima, zawsze muszę o siebie dbać tak samo. Ostatnio mam obsesję na punkcie soków warzywnych i piję ich naprawdę dużo – wyznała modelka w rozmowie z Super Expressem.
Używam różnych kremów, chodzę na masaże, ale podstawą jest odpowiednia dieta. Moja jest bogata w warzywa, nie jem chleba, makaronów, mięsa, jadam zaś ryby, piję dużo wody – wylicza po kolei Natalia Siwiec.
Cóż, nie na darmo nasze babcie i mamy mówiły, że aby być pięknym, trzeba cierpieć.